Hongkoński konglomerat CK Hutchison Holdings poinformował dzisiaj, że domaga się od rządu Panamy odszkodowania w wysokości 1,5 mld USD za przejęcie kontroli nad portami, które jego spółka zależna zarządzała po obu stronach strategicznego Kanału Panamskiego. Jak pisałem wiosną Panama przejęła kontrolę nad portami w Balboa i Cristobal po tym, jak Sąd Najwyższy tego kraju orzekł, że koncesja była „niezgodna z konstytucją”. Dzierżawa Hutchisonowi zostały przedłużone przez Panamę w 2021 roku na okres 25 lat.
Firma kontrolowane przez rodzinę Li Ka-shing poinformowało w oświadczeniu przekazanym Giełdzie w Hongkongu, że w czwartek wszczęło międzynarodowe postępowanie arbitrażowe przeciwko Panamie w związku z „naruszeniem traktatu o ochronie inwestycji” oraz „unieważnieniem umowy koncesyjnej”.1 Moim zdaniem to już jednak początek końca całej sprawy, przynajmniej tej części związanej z Hutchison.
Jeszcze w marcu 2025 roku firma ogłosiła zawarcie umowy o wartości 22,8 mld USD dotyczącej sprzedaży 43 portów w 23 państwach konsorcjum kierowanemu przez amerykańską firmę zarządzającą aktywami BlackRock oraz globalną linię żeglugową MSC. Umowa obejmowała również obydwa porty w Panamie. Wydawało się, że Hutchison znalazł sposób, aby ucie spomiędzy młota i kowadła, z pomiędzy napięć między ChRL a USA. Donald Trump obiecał wyrwać Kanał Panamski spod chińskich wpływów i w niezbyt zawoalowany sposób groził interwencją militarną.
Musimy poczekać na arbitraż przed Międzynarodową Izbą Handlową w Paryżu (ICC – International Chamber of Commerce). Postępowanie toczy się w oparciu o reguły arbitrażowe ICC, ale jest to arbitraż tylko administrowany przez ICC. Sama umowa jednak stanowi, że miejscem prawnym arbitrażu jest Nowy Jork, postępowanie odbywa się po angielsku i rozpoznaje je trzech arbitrów.
Prawdopodobieństwo, że skarga Hutchison przejdzie etap jurysdykcyjny i trybunał rozpozna jej meritum, jest bardzo wysokie. Inna sprawa to wynik arbitrażu. Pozycja Hutchison jako dość mocna w kwestii samego prawa do odszkodowania, ale znacznie słabszą w kwestii odzyskania koncesji lub uzyskania pełnej żądanej sumy. Panama będzie powoływała się na audyt Contraloría z 2025 roku, który stwierdził, że przez 24 lata państwo powinno było otrzymać około 1,337 mld USD, a otrzymało jedynie 483 mln. Wskazywano również na 349 mln USD ulg podatkowych i 449 mln USD różnicy wynikającej z nieaktualizowania stawek za kontenery. Te sumy prawdopodobnie zmniejsza szacunek utraconych zysków Hutchison.
Na odzyskanie koncesji przez Hutchison są tylko teoretyczne możliwości, ale praktycznie nie ma opcji, aby Panama (lub Waszyngton) zgodziła się na powrót Chińczyków nad Kanał Panamski. Oczywiście, nie można wykluczyć, że Trump dokona jakiegoś „super dealu” z swoim „przyjacielem Xi Jinping” i nagle się okaże, że zostawi Panamę na lodzie i ta będzie musiała się dogadać z Pekinem… To już jednak inna historia.
—
1 Wcześniej odrębne postępowanie przeciwko duńskiemu operatorowi Maersk, który przejął kontrolę nad terminalem Balboa po unieważnieniu koncesji, zostało skierowane do arbitrażu w Londynie. Co ciekawe, Hutchison nie pozwał włosko-szwajcarskiej MSC, która objął tymczasową kontrolę operacji w porcie Cristobal.
